Myślisz, że dieta bezglutenowa to tylko problemy, stres i nieustanne ograniczenia? Ten odcinek udowodni Ci coś zupełnie innego. W najnowszej rozmowie poznasz Agatę — dentystkę ze Świdnicy, mamę dwóch chłopców — która sama usłyszała diagnozę celiakii w 1995 roku.
Było to w czasach, gdy o diecie bezglutenowej słyszało niewiele osób, a w sklepach nie było mieszanek mąk, gotowych produktów i internetowych grup wsparcia.
To historia o tym, jak wyglądało życie z celiakią „przed erą bezglutenowych półek”… i jak bardzo można się dziś uczyć od ludzi, którzy przeszli przez to bez instrukcji obsługi.
Partnerem tego odcinka podcastu o celiakii jest Bezglutenowa Piekarnia HERT, która ma swoje sklepy na Dolnym Śląsku, również w Świdnicy, gdzie mieszka Agata z rodziną.
Agata opowiada o swoim dzieciństwie z przewlekłym bólem brzucha i o tym, jak łatwo było kiedyś zbagatelizować objawy, bo „taki urok wrażliwego brzucha”. W jej wspomnieniach wraca też moment, który wielu z Was świetnie zna z własnego życia: gdy po odstawieniu glutenu nagle wraca apetyt, siły i… kolor na twarzy.
Tyle że wtedy nie było gotowych rozwiązań. Była codzienność: kombinowanie, czytanie etykiet bez etykiet, tłumaczenie światu tego, czego samemu nie da się jeszcze dobrze nazwać.
A potem Agata dorasta, zakłada rodzinę i w pewnym momencie zauważa u swojego dziecka sygnały, które zaczynają ją niepokoić. Ale nie są to typowe objawy celiakii, ale neurologiczne.
I tu dzieje się coś bardzo ważnego: to nie jest opowieść o latach błądzenia. To jest opowieść o tym, że doświadczenie (nawet trudne) potrafi uratować komuś zdrowie. Agata rozpoznaje symptomy i — mówiąc wprost — oszczędza swojemu dziecku lat cierpienia.
W odcinku pojawia się Adam — syn Agaty, który jeździ na moje kolonie bez glutenu — a wraz z nim jedna z tych historii, które brzmią wręcz nieprawdopodobnie, dopóki nie usłyszysz szczegółów.
Bo ta opowieść jest też o tym, jak bardzo ludzie potrafią być dobrzy.
Panie kucharki z przedszkola, które same proponują gotowanie bezglutenowych obiadów. Ognisko z bezglutenowymi kiełbaskami dla całej szkoły. Mikołajki, urodziny, wycieczki — bez scenariusza „Adam jest tym innym”. I nagle okazuje się, że można stworzyć dziecku życie, w którym celiakia nie jest piętnem.
W tym odcinku podcastu o diecie bezglutenowej nie uciekamy od rzeczy niewygodnych. Wręcz przeciwnie: nazywamy je po imieniu, bo to daje rodzicom ulgę, a nie strach.
Rozmawiamy z Agatą m.in. o tym:
To jest odcinek, w którym można poczuć, że nie trzeba być perfekcyjnym. Trzeba być uważnym, życzliwym i… mieć plan na normalność.
Agata patrzy na temat celiakii także z perspektywy gabinetu stomatologa. I to jest super ważny wątek: czasem objawy celiakii widać "tylko" w jamie ustnej — a stomatolog może być jedną z tych osób, które jako pierwsze zasugerują, że warto iść krok dalej z diagnostyką.
Jeśli jesteś rodzicem i coś Cię niepokoi (u dziecka albo u Ciebie), ten fragment rozmowy może być dla Ciebie szczególnie cenny — bo pokazuje objawy celiakii z innego kąta niż „brzuch i biegunki”.
Dla Ciebie, jeśli:
To odcinek, który daje siłę, robi przestrzeń w głowie i przynosi taki… spokojny oddech.
Zaparz herbatę, rozsiądź się wygodnie. Ten odcinek podcastu o diecie bezglutenowej zostanie z Tobą na długo.
Jeśli chcesz, napisz w komentarzu (tu albo pod postem lub na YouTube czy Spotify czy Apple Podcast): co było dla Ciebie najbardziej budujące — historia ze szkoły, wątek stomatologiczny, a może to, jak Agata opowiada o emocjach?
I jeśli znasz kogoś, kto właśnie jest „na początku drogi” po diagnozie — podeślij mu ten odcinek. Podziel się dobrem.
I obejrzyj pozostałe odcinku mojego podcastu o celiakii: rozmowy ze specjalistami, z innymi rodzicami. To pomaga przejść z celiakią na "ty".
KOMENTARZE